Jury Konfrontacji Zespołów Teatralnych Małych Form w składzie: Leszek Mądzik – przewodniczący, Aneta Adamska, Łukasz Drewniak, Kamil Maćkowiak po obejrzeniu w dniach 18 – 20 luty 2016 roku 16 spektakli konkursowych postanowiło przyznać: w kategorii zespołów teatralnych małych form:

Złoty Róg Myśliwski Króla Jana wraz z nagrodą pieniężną w wysokości 4000 zł ufundowaną przez Marszałka Województwa Podkarpackiego Teatrowi Jednego Aktora Wioletcie Komar z Warszawy za spektakl ,,Diva” w reżyserii Stanisława Miedziewskiego.

Srebrny Róg Myśliwski Króla Jana wraz z nagrodą pieniężną w wysokości 3000 zł ufundowaną przez Dyrektora Centrum Kulturalnego w Przemyślu Teatrowi Satyry Zielona Mrówa z Bursy Szkół Artystycznych w Lublinie za spektakl ,,Podglądanie rodaków czyli na Zapupiu Dalekim” w reżyserii Roberta Kaczorowskiego.

Brązowy Róg Myśliwski Króla Jana wraz z nagrodą pieniężną w wysokości 2500 zł ufundowaną przez Wójta Gminy Horyniec – Zdrój Teatrowi MDK czyli Dzielne Młode Kuropatwy z Młodzieżowego Domu Kultury w Rzeszowie za spektakl ,,Bal w operze” w reżyserii Moniki Adamiec.

w kategorii indywidualnych dokonań twórczych

Złotą Misę Borowiny wraz z nagrodą pieniężną w wysokości 2000 zł ufundowaną przez Starostę Powiatu Lubaczowskiego – otrzymuje Wojtek Kowalski za rolę w spektaklu ,,3XTAK Rudnicki”

Srebrną Misę Borowiny wraz z nagrodą pieniężną w wysokości 1500 zł ufundowaną przez Dyrektora Centrum Kulturalnego w Przemyślu otrzymuje Piotr Kumor z Teatru T.C.R. – Tychy za rolę ojca w spektaklu ,,Knienie”

Brązową Misę Borowiny wraz z nagrodą pieniężną w wysokości 1300 zł ufundowaną przez Dyrektora Centrum Kulturalnego w Przemyślu otrzymuje zespół aktorski Teatru Ecce Homo z Kielc.

Nagroda specjalna „Róża Horyniecka” ufundowana przez Uzdrowisko Horyniec spółka z o.o wraz z nagrodą pieniężną w wys. 500zł trafia do realizatorów spektaklu ,,Fejs Bóg” z Zespołu Teatralnego Sceny ,,i” w Krakowie.

Nagrodę pieniężną w wysokości 500 zł Państwa Marii i Jana Lechowiczów zwaną także Nagrodą Specjalną ufundowaną przez Biuro Usług Komputerowych LECH-KOM w Lubaczowie otrzymują wykonawcy spektaklu ,,Teatrowcy” z Kompanii Teatralnej Mamro w Warszawie. Nagroda publiczności powędrowała do Teatru Satyry Zielona Mrówa.

Jury jest usatysfakcjonowane nie tylko poziomem Horynieckiego Festiwalu jego atmosferą i energią jaką przywożą tu i wywożą stąd wszyscy uczestnicy. Biesiada Teatralna to festiwal – idea, która pomaga środowisku być razem, rozumieć cele i zadania, jakie wyznacza sobie dziś teatr, nie tylko offowy i autorski, ale każdy teatr. Na tegorocznej edycji mogliśmy podziwiać rozwój wielu pojawiających się tu regularnie zespołów. Doceniamy zastrzyk świeżej krwi w postaci nowych twarzy i grup, które od teraz stają się częścią naszej horynieckiej rodziny. Jesteśmy pełni optymizmu, co do dalszych losów festiwalu i dziękujemy za to co tu w Horyńcu-Zdroju wspólnie przeżyliśmy przez cztery ostatnie, pulsujące teatrem dni.

źródło: Protokół 37 Biesiady Teatralnej

Tradycyjnie na horynieckiej Biesiadzie odgrywany jest przez gwiazdę jury pokaz mistrzowski. Zazwyczaj w piątkowy wieczór o 22:00 zbierają się aktorzy z ocenianych przez jurorów teatrów i mają możliwość podziwiać aktora profesjonalnego w sztuce odgrywanej specjalnie dla nich. Oczywiście na ten spektakl przychodzą też mieszkańcy Horyńca, którzy nie zwracają uwagi na takie niuanse, jak określenie: „zamknięty”. Tym razem mieliśmy możliwość oglądać monodram „Wraki”, który zagrał Kamil Maćkowiak. Niestety nie można było robić fotografii 🙁

z11746200AA,Kamil-Mackowiak-2011

Kamil Maćkowiak Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

„Wraki” – utwór Neila LaBute’a, to spowiedź mężczyzny, który stojąc samotnie w progach kostnicy, opowiada widowni historię związku z kobietą, którą jutro przyjdzie mu pochować.

Spektakl oszczędny w formie, praktycznie bez dekoracji, mamy tylko historię życia. Wdowiec opowiada bez żadnych zahamowań o swoich uczuciach, przybliża nam historię związku z dwa razy starszą od siebie kobietą. Z biegiem czasu wychodzą coraz to nowe perełki prywatnego życia, by w końcu się przyznać… oczywiście szczegółów nie zdradzamy 🙂

P1150701

W ostatnim dniu Biesiady wystąpiło na scenie 5 teatrów: Teatr Mariana Bednarka, Teatr TATA, Kompania Teatralna Mamro, TEATR Jednego Aktora Wioleta Komar i Teatr RESURSA. Dla publiczności wyselekcjonowano dwa najciekawsze spektakle dnia, pierwszy z nich to „Łysa Śpiewaczka” Teatru RESURSA.

Smithowie, Martinowie, służąca i strażak. Mielą językiem. Pokazują bezsens codziennych rozmów, publicznych przemów. Nie potrafią wyrazić myśli i uczuć. Język rozrasta się, zapełnia cały kosmos i pokazuje jego niedorzeczność. Klasyka dwudziestowiecznego komizmu.

P1150717

Teatr Resursa zaprezentował nam teatr absurdu. Sztuka napisana przez Eugène Ionesco łamie konwencje „dobrej sztuki”, nie da się w niej wyróżnić jakichś szczególnych etapów napięcia dramatycznego, jest liniowa. Nie ma też wyraźnych bohaterów, są tylko ludzie wymieniający między sobą słowa. Jeżeli ktoś chciał zrozumieć tę sztukę, to z góry był skazany na porażkę. Najlepiej było po prostu dać się ponieść absurdowi.

Kolejny spektakl to monodram Teatru TATA (Damian Kierek) -„Et in Arcadia ego” – na podst. tekstów „Sprawozdanie dla Akademii” Franza Kafki.

P1150761

Ten spektakl to siekiera. Trochę absurdalny na początku, nie wiadomo, czy to przedstawienie o jakimś pijaku, czy jockermoże tresowanej małpie? Dopiero z biegiem czasu zaczynamy łapać te metafory. Małpa w klatce jak i pijak to doskonale zniewolone osoby, znajdujące się w stanie bez wyjścia i bezradności. W trakcie oglądania tej sztuki można odlecieć i wyobrazić sobie człowieka, takiego jak na przykład Franz Kafka, artystę, który zmaga się ze swoją egzystencją i próbuje ją jakoś logicznie wyjaśnić. Nie udaje się to, wychodzą same absurdalne sytuacje, wszystko jest dziwne, proste emocje są zakrywane przez skomplikowane reakcje paradoksalne: czarny humor, czy też ironię. Widzowie na sam koniec tego monodramu wpadają w całkowitą konsternację, gdy okazuje się, że odgrywana postać to poseł? Damiana Kierka można nazwać Jockerem tej Biesiady, nie tylko ze względu na pomalowana twarz.

Teatr jest skomplikowany, obcowanie z takimi sztukami jak monodram Damiana Kierka tylko pogłębia uzależnienie od niego. Muszę się tu odnieść do głupkowatego określenia w mediach, że Biesiada Teatralna to jedna z niewielu okazji do obcowania z teatrem dla mieszkańców tak małej i peryferyjnej miejscowości jak Horyniec. Przez 40 lat mieszkańcy Horyńca co roku obcują z teatrem. Wychowało się na nim kilka pokoleń. Jest to jedna z większych atrakcji dla młodzieży na feriach w Horyńcu i na spektaklach o 19:30 także sporo młodych ludzi się pojawia. Niech każdy sobie najpierw odpowie, zanim napisze o „niewielu okazjach” jaki procent mieszkańców większych miast bywa w teatrze choć raz na 10 lat? Dla większości ludzi teatr to przeżytek i zabawa dla małego grona dziwaków miejskich, szczególnie tych w podeszłym wieku. Dla Horyńczan Biesiada to święto. Zawoalowaliśmy pod tym swojskim określeniem coś, co powinno być wyznacznikiem dla innych, jak powinny wyglądać przeglądy teatralne. Odgryźmy się od sztywności i tak jak organizatorzy pierwszych biesiad nieśmy sztukę pod strzechy.